w galczynski 1

Wojciech Gałczyński, syn Piotra i Rozalii, herbu Sokoła, przyszedł na świat w 1788 roku. Był właścicielem dworku w Siąszycach, sporego majątku ziemskiego. Miał stadninę koni, którą założył jego ojciec. Przez otoczenie zwany był Wosiem. Zmarł w 1861 roku.

W 1829 roku poślubił Anielę z Kurnatowskich. Był od niej o 18 lat starszy. Wesela nie było, ponieważ pan młody spadł z konia. Małżonkowie mieli 6 córek: Różę, Zofię, Cecylię, Anielę, Jadwigę i Józefę.

W 1830 roku brał udział w powstaniu listopadowym, walcząc o Olszynkę Grochowską. Przez 5 lat przebywał na katordze syberyjskiej, na skutek amnestii cara został zwolniony i przez dwa lata wędrował do rodzinnych stron.

Obdartego, nędznego włóczęgę jako pierwszy rozpoznał pies Sułtan. Podczas jego nieobecności majątkiem zajmowali się sąsiedzi (żona z tęsknoty popadła w melancholię). Po powrocie pracował razem z ludźmi. Nic dziwnego, że uchodził za dobrego dziedzica. Chciał uwłaszczyć chłopów, urządził piekarnię i pralnię, wybudował czworaki. Twierdził, że: „Człowiek musi mieszkać jak człowiek, żeby być człowiekiem”.

Wojciech Gałczyński rozsławił Siąszyce w całej Polsce dużą stadniną koni. Ciekawy okazów przybył tu Juliusz Kossak. Gospodarza, dworek i hodowlę koni uczynił bohaterami obrazów. Ożenił się z jedną z córek Gałczyńskiego – Zofią, co na owe czasy było mezaliansem.

Po powrocie Wojciecha Gałczyńskiego z Sybiru na przyjęciu pojawiła się rekordowa liczba gości.

Córka Wojciech – Zofia – w Paryżu (gdzie zamieszkała po ślubie z Juliuszem Kossakiem) spotkała się z Cyprianem Kamilem Norwidem i Adamem Mickiewiczem. Po pogrzebie Adama Mickiewicza zaprosiła literatów pogrążonych w żałobie na herbatkę.

Na weselu Melanii Gałczyńskiej, która wyszła za Bronikowskiego z Żychlina, przygrywał mało znany wówczas Fryderyk Chopin.

Do domu Gałczyńskich chętnie przyjeżdżał poeta Adam Asnyk, lubił rozmowy z gospodarzem. Podejmowali tematy społeczne i polityczne.

Wojciech kolekcjonował listy od córki z Paryża. Czytał je ze wzruszeniem. Przechowywał w skrytce jako: „Listy Zosi z Paryża”.

Wojciech Gałczyński rozsławił imię Siąszyc w Polsce. Był wzorem gospodarza, dziedzica i człowieka. Był osobą bardzo energiczną, pracowitą i pomysłową. Kochał ludzi, konie i ziemię. Nie wahał się zostawić dworu i młodej małżonki, by wziąć udział w powstaniu – był więc patriotą. Lata tułaczki spowodowały, że ten miłośnik natury, najbardziej cenił człowieka i człowieczeństwo.

w galczynski 2